wysija-youtube-color-player

Czy zarabianie na YouTube się opłaca?

Przygodę z zarabianiem na YouTube rozpocząłem już dawno bo bodajże w 2011 roku. Oczywiście mowa tutaj o programie partnerskim AdSense. Nie ukrywam, że wiązałem z tym większe nadzieję, że wygeneruję na emitowaniu reklam na moich filmach dochody miesięczne rzędu 3-4 tys zł w ciągu maksymalnie 5 lat. Jak zweryfikowała rzeczywistość, były to tylko marzenia bardzo nad wyrost. Te kilka lat pozwoliło my wyciągnąć pewne wnioski i dlatego chciałbym wam o tym opowiedzieć.

Dlaczego się nie udało? Przyczyn bym tutaj wymienił przynajmniej 3 główne powody:

Brak systematyczności – Aby generować coraz większe dochody, potrzebne jest po pierwsze ciągłe wrzucanie nowych filmów, nawet 1 w tygodniu, a po drugie stały kontakt z subskrybentami. Niestety w przypadku filmów instruktażowych na gitarę jest to bardzo trudne, ponieważ nauczenie się utworu, następnie jego opracowanie i później jego zmontowanie trwa parędziesiąt godzin. Przy założeniu, że nie jest to nasze jedyne źródło dochodu, ciężko taki czas wygospodarować co tydzień.

Niszowa grupa – Zasada jest prosta, czym nasza grupa docelowa jest większa tym więcej zarabiamy. Czy adresujemy nasze filmy do odbiorców polskich czy również zagranicznych? Czy są to filmy, które obejrzą młodzi, starsi? Czy są to filmy do wszystkich czy tylko do wąskiej grupy?  W moim przypadku adresatem są gitarzyści, którzy mówią po polsku i chcą nauczyć się grać danej piosenki lub poszerzyć swój warsztat gitarowy. Niestety jest to bardzo wąska grupa docelowa, która nie ma szans na wiele milionów wyświetleń. A niestety nie da się tu operować stawką za wyświetlenia czy klikanie reklam.

Bardzo mała konwersja wirusowa – Często zdarzyło wam się pewnie podesłać link znajomemu do jakiegoś fajnego filmu, bo był ciekawy, śmieszny może intrygujący. Taki znajomy następnie link wyśle do następnych znajomych, a oni do następnych. W ten sposób, w bardo krótkim czasie film może uzyskać bardzo dużo wyświetleń. W przypadku instruktaży na gitarę, nie mówię, że jest to niemożliwe, potrzeba naprawdę ciekawego pomysłu. Ale po co znajomemu wysyłać link „Jak zagrać: Nie płacz Ewka”? No chyba, że uczy się grać na gitarze, ale ilu macie takich znajomych? No właśnie simple-smile Czy zarabianie na YouTube się opłaca?

Ryzyko zarabiania na YouTube

Jakich sum bym nie zarobił na programie partnerskim AdSense na YouTube to nie traktował bym tego nigdy jako jedyne źródło dochodu. Dlaczego? Otóż dlatego, że z dania na dzień może urwać wam się źródło dochodów. Nawet jeśli filmy w serwisie są zgodnie z regulaminem i robicie wszystko jak trzeba to istnieje zawszę ryzyko, że YouTube usunie wam konto lub wyłączy możliwość zarabiania na filmach. Nie macie po prostu nad tym 100% kontroli, taką kontrolę ma YouTube i to on rozdaję tutaj karty. Tak poza tym to tak naprawdę nie wy zarabiacie tylko całą śmietankę zbiera Google, które jest właścicielem YouTube. Jeśli godzicie się na takie ryzyko i rzucicie wszystko, żeby zarabiać na swoich filmach to proszę bardzo, jest duża szansa jeśli wszystko będziecie robili zgodnie z regulaminem, że przez lata będziecie osiągali ładny dochód.

No właśnie, a ile można zarobić?

Tutaj jest mały kruczek, który według regulaminu YouTube zakazuję mówienia o tym ile się zarabia. Ale internauci obserwują, liczą i średni zarobek w Polsce kształtuje się w granicach 1-2 zł za 1 tys. wyświetleń. Czyli aby zarobić najniższą krajową stawkę za pracę na etacie, równą w zaokrągleniu na rok 2015 – 1286 zł, potrzeba aż 643 000 w najlepszym lub 1 286 000 wyświetleń w najgorszym wypadku. Wszystko uzależnione jest od rodzaju reklam, branży itd. Czy łatwo zdobyć milion wyświetleń miesięcznie? Sami sobie odpowiedzcie na to pytanie. Mi się udało na moim nowym kanale youtube.com/alestrunapl, osiągnąć wynik 1,5 mln wyświetleń w nieco ponad 2 lata (na październik 2015).

Podsumowanie

Zarabianie pieniędzy na YouTube to bardzo trudna kwestia. Potrzeba dużo czasu, zaangażowania, systematyczności i poświęcenia aby ta sztuka się udała. Jeśli nagrywanie filmów traktujecie jako swoje hobby i nie specjalnie zależy wam na szybkim wzbogaceniu się to czemu nie, zawsze można dorobić parę gorszy. Natomiast wielkich majątków to nie zbijecie chyba, że macie naprawdę dobry pomysł i traficie na usta miliony ludzi w Polsce a być może na świecie.  Chcecie pójść w mój ślad? Tutaj tym bardziej będzie Wam potrzeba naprawdę dużego zapału. Ostatnio zastanawiam się nad wyłączeniem programu partnerskiego i tym samym z zarabiania. Wolę, żeby moje filmy były same w sobie wartością dla innych i przy okazji promowały moje produkty, niż były pożywką dla dużych korporacji.

Źródło obrazka: www.mailpoet.com


Przeczytaj inne moje wpisy na blogu